Na potęgę posępnego czerepu!

Starzeje się. Ewidentnie wskazuje na to fakt, iż postanowiłam kupić sobie czapkę. Pierwszą w dorosłym życiu. Pierwszą nie kupioną przez rodzicielkę (i nie ściąganą tuż „za zakrętem”). No dobra, w gimnazjum miałam mały epizod z kapelutkiem, ale to było dawno i nieprawda, i nikt mi tego nie udowodni.

Jednak marzenia o idealnej czapce muszę skonfrontować ze smutnym faktem, iż do tej pory jedyne nakrycie głowy, który na mnie pasowało wyglądało  mniej więcej tak:

ebay.com

Mam wielki czerep. Kapelutek też był za mały i ściskał mi nadmiernie szare komórki. Na lekcji biologi znajomi z klasy patrzyli znacząco w moją stronę, gdy nauczycielka twierdziła, że wielkość czaszki i zawartego w niej mózgu nie wpływa na inteligencję (kłamstwo!). W ostatnie urodziny rozmiar głowy wypomniała mi nawet własna osobista matka, wspominając chwile wydobywania mnie na światło dzienne.

Kolejnym problemem jest mój specyficzny gust. Jak na razie jedyne interesujące mnie nakrycia głowy prezentują się następująco (po kliknięciu na fotkę uruchamia się pokaz slajdów, a w zasadzie „pokaz slajdów”, gdyż obrazki same się nie zmieniają)(proszę nie dociekać czemu jedno ze zdjęć jest w innym rozmiarze, sama chciałabym to wiedzieć):

Czy muszę wspominać o trzecim problemie jakim jest zasób finansowy oscylujący na granicy z zerem absolutnym?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s