Na pół gwizdka

Teoretycznie jestem człowiekiem sukcesu. Moje postanowienie o zakończeniu stagnacji poprzez znalezienie pracy zakończyło się już na pierwszym CV. Do tego jak się ostatnio dowiedziałam byłam pierwsza na liście rankingowej. Gdy budzę się nie zastanawiam się już jaki jest sens podnoszenia się z łóżka w kontekście tego, że nie mam przecież niczego konkretnego do zrobienia. Kilka osób ośmieliło się podsumować mnie stwierdzeniem widać że ćwiczysz. Wyznaczyłam sobie też długoterminowe cele do osiągnięcia, które są nawet sensowne.

W praktyce jednak pracę zawdzięczam wyłącznie koleżance, która namówiła mnie by składać tam papiery i sama nie wiem jak to się stało, że się dostałam. Bardzo chętnie znów chodziłabym spać o 2, 3 w nocy i wstawała kiedy żywnie mi się podoba. Schudłam zdecydowanie za mało, w kilogramach prawie wcale, w centymetrach najwięcej oczywiście w biuście. Plany mogą się z*ebać równie skutecznie jak zawaliły mi się poprzednio ukute.

Nie żebym narzekała, po prostu chcę stwierdzić, iż za bardzo się opierdalam. Za dużo sobie wybaczam. Zbyt wiele spraw odkładam na później. Mnóstwo u mnie wymówek. Oczywiście postanowień i planów odnośnie zmiany tego stanu rzeczy też ci u mnie dostatek.

Dlatego poszukuję motywacji. Czytać mondrych książek na ten temat nie zamierzam, bo:

W kwestii własnej egzystencji uważam się za najmądrzejszą. Wróżbita Maciej czy wyrocznia w Delfach mogą się schować. Na wszystkie poradniki mówiące jak żyć reaguje natychmiastowym odruchem wymiotnym. Werbalne zalecenia w tym temacie przyjmuję jedynie od osób, które znam na tyle, by widzieć czy warto ich słuchać i które znają mnie na tyle, by wiedzieć czy ich rady mogą mieć u mnie zastosowanie (plus dochodzi jeszcze anonimowa mądrość z internetu :P).

Wracając do tematu. Szukam sposobów na motywację. W swej nieskończonej mądrości wpadłam na pomysł wykorzystania do tego mojego bloga (niech raz się na coś przyda). Laski prowadzące wszelakiego rodzaju strony urodowo-kosmetyczno-nie wiadomo jakie mają w zwyczaju robić miesięczne podsumowania swojej działalności. Wypisują jakie kosmetyki zużyły, jakich używały, jaka najważniejsza rzecz zdarzyła się w przeciągu 28/29/30/31 dni. Wymyśliłam więc, że zrobię coś podobnego.

Wyznaczę sobie najważniejsze  cele, a po miesiącu publicznie się z nich rozliczę. Z uwagi na moją przekorną naturę (ja ci kurfa pokażę!) może się to nawet sprawdzić. Pożyjemy zobaczymy. Terminy obliczam zgodnie uregulowaniami zawartymi w artykule 112 kodeksu cywilnego, który mówi iż: termin oznaczony w tygodniach, miesiącach lub latach kończy się z upływem dnia, który nazwą lub datą odpowiada początkowemu dniowi terminu, a gdyby takiego dnia w ostatnim miesiącu nie było – w ostatnim dniu tego miesiąca. Zgodnie z tym zobowiązuję się, iż 15 maja 2013 roku ogłoszę światu, które z następujących celów zostały osiągnięte:

1. Oddam krew.
2. Odwiedzę dentystę.
3. Upłynnię drogą sprzedaży internetowej niepotrzebne mi ciuchy i książki (za co zabierałam się pół zimy, nawet zrobiłam zdjęcia, które z uwagi na totalny brak słońca wyszły tak beznadziejnie, iż stwierdziłam, że proceder musi mieć miejsce wraz z nadejściem kolejnej pory roku).
4. Wcielę w życie projekt dwóch opasek mających przyozdobić mój czaszkowy pustostan (coś czuję, że dam radę tylko z jedną (nie ma jak od razu nastawiać się na sukces w wypełnieniu wszystkich założeń)).
5. Dokończę mojego disco buta.
6. Zbadam wpływ soli epsom na włosy.
7. Zapanuję nad moimi wydatkami :P

Żeby nie było, iż jestem leniwą ścierą kończącą  na 7 punktach – spraw do załatwienia mam trochę więcej, ale przecież nie ma sensu bym rozwodziła się nad koniecznością kupienia rapatej gąbki, którą będę mogła się chlastać podczas każdego mycia lub pisała o tym, że muszę zapoznać laskę z pracy ze smakiem stewii zanim dostanie guza mózgu od słodzenia aspartamem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s