1001 powodow dla których nie rozumiem lasek

Nie walę cytatami, żeby nie było, że kogoś piętnuję. Jednocześnie próbuję jak najbardziej oddać sens wypowiedzi, żeby nie było, że zmyślam.

Jestem niewierząca, ale świeta obchodzę, bo kocham tą tradycję. Mój facet także jest ateistą. Jednak nie wyobrażam sobie żebym miała ślub bez białej kiecy, kwiatów od wszystkich i bez Mendelssona. Niby na cywilny można się ubierać jak się chce, ale to jednak nie to samo. Chociaż też nie chcę przed wszystkimi przysięgać w imię Boga, w którego nie wierze ja, ani narzeczony. Więc mam dylemat, premierze jak żyć?

Odpisałam kulturalnie (bo chamem jestem tylko dla ludzi, których znam, a całkiem obcych osób nie chcę tak szybko publicznie oceniać, chociaż przyznam, iż w tym wypadku było naprawdę ciężko), że raczej na taki ślub bym się nie wybrała. Bo na przedstawienia wolę chodzić do teatru, a nie do Kościoła*. A fajną imprezę i ładną sukienkę można sobie zorganizować bez ślubu kościelnego.

Powstrzymałam się od stwierdzenia: laska, chyba cie pojebało. Serio, czy tylko mi w pale się nie mieści żeby iść do spowiedzi, iść do komunii, przyrzekać w imię Boga, w którego nie wierzy się WCALE. Gdy jest się ATEISTĄ i partner też jest ATEISTĄ. Nosz kurwa, są jakieś granice dobrego smaku czy mi się tylko wydaje?

Ok, laska ma prawo nie wierzyć, nie moja broszka, ale się pytam – po co ta szopka? Żeby ubrać biała sukienkę i dostać trochę chabazi? Serio? Bo bez Kościoła to się nie da? Bo tradycja taka piękna? Tylko, że między ubieraniem choinki czy dzieleniem się jajkiem, a przyjmowaniem sakramentu jest spora różnica. Bo święta można przeżyć bez religii. Gro chrześcijan i Mikołaj Coca-Coli świetnie to udowadniają. Ale brać ślub bez podtekstu religijnego to już raczej trudno.

Dla mnie to jest obraza tej tradycji. I obraza religii. Policzek dla wszystkich wierzących członków rodziny. Mam w dupie waszego Boga, ale ślub w kościele wezmę, bo to ładnie wygląda. Myślałam, że ateista to osoba, która nie wierzy w działanie siły wyższej, a nie ktoś kto uzyskuje możliwość celebrowania obrządków dowolnie obranej wiary.

Od stycznia przyszłego roku ma być łatwiej pobrać się poza murami Urzędu Stanu Cywilnego, oby to zmniejszyło ilość niedzielnych ateistów biorących śluby kościelne.

*bilety też tańsze

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s