Tips&Tricks: kurierzy

Przesyłki kurierskie wybieram tylko i wyłącznie gdy nie mam innej alternatywy. I prawdę mówiąc nie rozumiem zachwytów kurierami i psioczenia na Pocztę Polską. Ta ostatnia jakoś nigdy mnie nie zawiodła. Ale przyznać trzeba, iż nie wierzę w zapewnienia zamieszczone na ich stronie mówiące, iż priorytet dociera do adresata następnego dnia, a przesyłka ekonomiczna w ciągu 72 godzin od nadania. Ktoś powinien wprowadzić tam korektę i wpisać kolejno: do trzech i do siedmiu dni.

Kurierów nie lubię, bo to rozwiązanie dobre dla kogoś, kto siedzi w domu przez cały dzień. Ewentualnie lubi warować, jak nastolatka z amerykańskich romantycznych seriali, pod telefonem, w oczekiwaniu pt. zadzwoni czy nie zadzwoni?. Lub jest w stałym miejscu pracy od poniedziałku do piątku, a godność piastowanego stanowiska pozwala mu na przyjęcie kuriera.

Największe problemy z przesyłkami miałam właśnie wtedy, gdy dostarczane były przez firmę kurierską. Typu: nieplanowany dzień w pracy. Wiem, że zakupiony przedmiot dzisiaj do mnie przyjedzie, ale nikogo w domu nie będzie. Chce zmienić adres odbioru. Pani z centrali mówi, iż nie mogę, bo taką możliwość ma tylko nadawca. Więc paczki nie przywiozą mi ani do pracy, ani do sąsiada.

Lub: Kurier nie przyjeżdża po przesyłkę. Jest to zwrot ze sklepu, na ich stronie pisze, żeby w przypadku problemów kontaktować się z doręczycielem. Więc dzwonię do centrali dostawcy, tam mówią, że zlecenie jest, kurier twierdzi że tak, zjawi się. Oczywiście się nie zjawia. To jest piątek. W poniedziałek rozmawiam już z innym kurierem. On mówi, że właśnie zaczął tu pracę, nie wie o co chodzi, nie zna tego kolesia z piątku, o żadnej paczce do odebrania mu nie wiadomo. Centrala twierdzi, że coś jest nie tak z moim zamówieniem. Trzeba zrobić nowe. Tylko jak, przecież to zwrot i nie ja je składałam. Sklep twierdzi, że robi je automat i nie ma możliwości wygenerowania następnego. Lekko zniecierpliwiona kompetencją jednych (centrala), drugich (kurierzy) i trzecich (sklep) biorę paczkę w łapę i udaje się bezpośrednio do POK. Tam po wyłuszczeniu całej historii zderzam się jeszcze z kompetencją pań tam pracujących. Które dopiero po dłuższej konwersacji i moim uporze w ukazaniu PEŁNEGO nr zgłoszenia zorientowały się, że tak, taka dyspozycja jest. Tylko, że to jakaś inna kategoria. Ale do tego trzeba było zapytać o wszystkie literki i cyferki, a nie tylko końcówkę zlecenia. Kurierem miało być taniej, szybciej i przyjemniej. A było drożej, dłużej i denerwująco.

I ostatnia historia, najbardziej aktualna (z okazji Dnia Matki): mijam się z kurierem. Mój błąd, nie zauważyłam gdy do mnie dzwonił. Zorientowałam się dopiero wieczorem, więc pozostaje mi w sieci sprawdzić stan przesyłki. Wydanie kurierowi doręczającemu. Przesyłka awizowana (awiza nigdzie nie ma). Zwrot przez kuriera. Następnego dnia rano: wydanie kurierowi doręczającemu. Umówione doręczenie. Nikt się ze mną nie umawiał, ale mam być cały dzień w domu więc spoko. Oczywiście nikt nie przyjeżdża. Następny dzień: dzwonię do centrali, czekam 10 minut na połączenie, mówię że przyszłabym sobie do POKu po paczkę, tylko chce się upewnić, że na pewno tam jest. Kolo sprawdza status, mówi że nie trzeba kurier dzisiaj będzie, żeby nie przyjeżdżać tylko czekać. Naiwnie mu wierzę i siedzę w domu cały piątek, a przesyłki jak nie było tak nie ma. W weekend oczywiście nie jestem w stanie nic wyjaśnić.

Te doświadczenia nauczyły mnie jednego: to co jest nie do zrobienia tak naprawdę da się załatwić. Z kurierem. Bezpośrednio. Z centralą w większości przypadków nie ma sensu rozmawiać . Do nich dzwoni się tylko po to, żeby dostać numer osoby, która dostarczy Ci przedmiot (ewentualnie jeżeli nie chcą Ci go podać, proś o połączenie). I z nią jesteś w stanie umówić się żeby przesyłka trafiła pod adres inny niż wskazany w zleceniu. U niej dowiesz się, o której dostaniesz paczkę. Do centrali należy mieć ograniczone zaufanie, bo jak sama nazwa wskazuje nie jest na miejscu i bazuje na informacjach jakie ma w systemie. A one mogę różnić się od rzeczywistości.

Więc po otrzymaniu listu przewozowego i informacji, że paczka jest w sortowni lokalnej najlepiej od razu zdobyć nr kuriera i to z nim uzgodnić wszystkie szczegóły dostarczenia przesyłki.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s